Cytat #15 – James Hogg „Wyznania usprawiedliwionego grzesznika”

Zobaczyłem zbliżającego się ku mnie młodego człowieka o tajemniczej aparycji (…) stanął mi na drodze, tak żem go nie mógł obejść, a co więcej, czułem, że jakaś niewidzialna siła przyciąga mnie do niego niby czary, którym nie mogłem się oprzeć (…) Jakież było moje zdumienie, gdy zobaczyłem, że jest on istotą identyczną ze mną. Odzież nasza była jednaka w najdrobniejszym szczególe. Postać ta sama jak również wiek, kolor włosów i oczy, o ile zaś pamiętałem moje własne odbicie w lustrze, rysy nasze również były identyczne. W pierwszej chwili sądziłem, że mam widzenie, że mój anioł stróż ukazuje mi się (…) Ta szczególna istota odczytała myśli z mej twarzy i nawet odgadła słowa w jakich właśnie miałem je wypowiedzieć (…)

Obiecałem, że dam pokój nowej znajomości i byłem niemal zdecydowany to uczynić. Równie dobrze mogłem się podjąć unikania słonecznego światła. Nowy przyjaciel trzymał się mnie uporczywie jak cień i zdobył stopniowo taki na mnie wpływ, żem nigdy nie był szczęśliwy ani w jego towarzystwie, ani też bez niego (…) Najszczególniejszym przykładem władzy, jaką ten niezwykły człowiek miał nad moimi myślami jest to, że jego całkowity wpływ na mnie nie ustawał nawet w nocy. Wszystkie moje sny były dokładnym odbiciem jego słów i kiedy znajdowałem się sam, jego argumenty zapadały mi w serce głębiej niż wówczas, kiedy stał obok (…)

Uważałem samego siebie za dwie osoby. Kiedy leżałem w łóżku, wydawało mi się, że leży nas dwóch; kiedy siedziałem, zawsze widziałem drugą osobę, i to wciąż zajmującą tę samą pozycję w stosunku do miejsca, gdzie siedziałem czy stałem – o trzy kroki na lewo ode mnie (…) Owa druga połowa mnie zawsze pojawiała się na swoim miejscu, wprowadzając kompletny zamęt w moje wypowiedzi i myśli (…) Moje władze umysłowe nie mogły sobie dać rady z tym szczególnym złudzeniem, jakobym składał się z dwóch osób. Najdziwniejsze było to, żem rzadko utożsamiał się z którąkolwiek z nich (…)

*

Zadziwiające, że Hogg tak szczegółowo opisuje objawy omamów towarzyszących czasem schizofrenii i padaczce nazwanych autoskopią. Autoskopia opiera się na doznaniu, że jakiś organ, kończyna lub nawet całe ciało uległo podwojeniu. Chory rozpoznaje w urojonej postaci samego siebie – nawet jeśli postać różni się wyglądem, na przykład jest starsza – odczuwa jej poruszenia i ma wrażenie, że sobowtór towarzyszy mu przy wykonywaniu jakiejś czynności.

*

images-w1400

Powieść Jamesa Hogga została w 1985 roku zekranizowana przez Wojciecha Jerzego Hasa. W filmie wystąpili między innymi: Piotr Bajor, Hanna Stankówka i nieżyjący już Maciej Kozłowski.

f2082b95a43adcc46207cccb4b8b6ff691d9

James Hogg, Wyznania usprawiedliwionego grzesznika przez niego samego spisane, przeł. A. Przedpełska-Trzeciakowska, Warszawa 1969, s. 109-110; 124-127; 145.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s